Gdy już mam wszystkiego dość i brak mi sił by zmagać się dłużej z całym światem, wyłączam wszystkie telefony, GG i inne przeszkadzacze i rzucam się prosto w nigdy niezaścielone łóżko. Zaraz obok, na drewnianej półce leży czerwona książka ozdobiona złotymi napisami. Otwieram ją i choć nie mam żadnej zakładki, zawsze moim oczom ukazuje się ta sama dobrze znana strona. Zaczynam czytać i w tych zapisanych słowach znajduję ukojenie:
Godzina myśli
”Głuche cierpiących jęki, śmiech ludzki nieszczery
Są hymnem tego świata – a ten hymn posępny,
Zbłąkanymi głosami wiecznie wniebowstępny,
Wpada między grające przed Jehową sfery
Jak dźwięk niesfornej struny. Ziemia ta przeklęta,
Co nas takim piastunki śpiewem w sen kołysze.
Szczęśliwy, kto się w ciemnych marzeń zamknął ciszę,
Kto ma sny i o chwilach prześnionych pamięta…”
A potem już tylko zasypiam i śpię i śpię, mijają godziny a ja dalej śpię i nikt nie śmie minie budzić, bo wie, że grozi to zrzędzeniem i nieznośnym narzekaniem (lub nawet czasem agresją – wtedy trzeba uważać na drzwi i głowę). To jest mój sposób. Może komuś się przyda, gdy przyjdzie taka ciężka chwila.
———————–
Sen jest to stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie dobowym, podczas którego następuje zniesienie i bezruch.
Marzenia senne to zjawiska zbliżone do halucynacyjnych pojawiające się w czasie snu. Są one tworami fizjologicznymi. Ich wizualny charakter jest zazwyczaj najbardziej wyrazisty. Zdarzają się jednak marzenia senne o przewadze doznań słuchowych. Człowiek, który ich doświadczył opisuje je jako bardzo realistyczne, dotyczące życia i problemów codziennych. U każdego mogą się pojawiać wątki całkowicie fantastyczne a nawet surrealistyczne.
Badania przeprowadzone w XIX wieku wykazały, że przyczyną marzeń sennych może być błędna interpretacja doznawanego w czasie snu wrażenia zmysłowego. Przykładem może być hałas, który dochodzi do śpiącego może pojawić się w śnie jako burza z piorunami lub ucisk kołdry jako dusząca zmora. W wieku XX ustalono zależność między fizjologicznym elementem snu (nazywanym fazą REM) a przeżywaniem w tym czasie marzenia sennego. Pokazano, że charakter snów jest znacznie częściej nieprzyjemny i związany z sytuacją życiową osoby śniącej.
Brak logicznej całości i ciągłości snów sprawia wrażenie, że są one niekiedy odbierane jako dziwne. Ciekawe jest to, że w czasie snu często zdarza nam się rozwiązać problem, z jakim się borykamy. Zachodzące w czasie snu procesy syntetyzujące mogą wspomagać niekiedy świadome myślenie.
Źródło: Wikipedia
———————
„Biedny jestem: me skarby – w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy,
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.”
Sny. Dla mnie jest to lek na wszystko. Na wszelakie smutki, problemy, choroby… prześpię się i wszystko wydaje mi się łatwiejsze, mam więcej sił by sprostać problemom, by znowu siłą wcisnąć uśmiech na usta i zdusić wszystkie smutki gdzieś głęboko w sobie. Jednak nie tylko dlatego tak uwielbiam spać.
W snach albowiem odkrywamy prawdziwego siebie. Przemawia przez nas nasza podświadomość, którą nie możemy zmieniać jak nam się podoba, nie możemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Dlatego sny mogą być dla nas pewnego rodzaju drogowskazem. Gdy będziemy postępować podobnie jak wtedy, gdy śnimy, to mamy pewność, że nie sprzeciwiamy się temu, czego podświadomie chcemy. Nie wiem czy to na pewno jest dobra metoda (jestem otwarty na Wasze opinie), ale się nią kieruję. Co ciekawe sny często ostrzegają mnie przed pewnymi ludźmi, a czasem wręcz przeciwnie. Wynikać to może z tego, że wielekroć podświadomie czujemy, że dana osoba jest taka czy inna, jednak inne czynniki wpływają na naszą ostateczną ocenę (często takim czynnikiem w przypadku kobiet jest uroda), jednakże nasza podświadomość nie da się oszukać.
Do tego sny wielokrotnie pomagają rozwiązywać skomplikowane problemy. Wielu geniuszy swoje największe dzieła właśnie wyśniło. Mi również (oczywiście nie porównuje się tutaj do wielkich geniuszy) zdarza się wyśnić rozwiązania matematycznych zadań czy innych tego typu problemów.
Sny przede wszystkim jednak są dla mnie ucieczką od tego świata we własne marzenia gdzie wszystko jest idealne a wszelkie zło i problemy są tylko jak cienie na ścianie, od których można się odwrócić i nie zwracać na nie uwagi.
Na koniec moich wywodów ciekawostka. Wiecie, co było moim najgorszym koszmarem w życiu (a miewam je bardzo, bardzo rzadko – całe szczęcie, choć nie wiem od czego to zależy)? A był to sen, w którym banda dresów… wyłamała mi monitor od komputera! Obudziłem się z krzykiem, cały zlany potem a mój wzrok od razu poszybował na biurko… „uffff” na szczęście to był tylko zły sen.
————–
Coś czuje, że ta Pani jest ze mną spokrewniona. Mogła by być moim mistrzem. Jeszcze wiele mi brakuje by potrafić tak „zryć” gadką:



