Z okazji dzisiejszego dnia (14 Luty) powstała ta oto notka. Myślicie pewnie, że będzie o miłości itd. itp., ale nieeee! Notka będzie o Komisji Wojskowej! Tak, tak! Właśnie to mnie dzisiaj czeka. Tak sobie myślę, że jakbym podał adres do niektórych notek z tego bloga to automatycznie dostał bym kategorie E, ale to nie będzie takie łatwe. Będę się musiał trochę bardziej postarać. A tymczasem kilka dowcipów o komisji wojskowej! Let’s smurf!
Komisja wojskowa…:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?!!
- Kaszlał.
- Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje.
- No to przecież mówię, że nie żyje…
- Do you speak English?
- Hee?!
Pytają następnego:
- Do you speak English?
- Hee?!
I następnego:
- Do you speak Eglish?
- Yes, I do.
- Hee?!
Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę.
Lekarz decyduje:
- Zdolny do walki z czołgami.
Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba…
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba…
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba…
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!
- Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował?
Okulista zasiadający w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakieś litery?
- Nie widzę.
- A widzicie w ogóle tablice?
- Nie widzę.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!
A jak to bywa… po komisji przychodzi czas do wojska:
- Nowak, kim jesteś w cywilu?
- W cywilu – panie sierżancie – to ja jestem PAN NOWAK.
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Oj się nie otworzył! Szczęście, ze to tylko ćwiczenia!
Kapral mówi do szeregowca:
- Masz żetony telefoniczne?
- Jasne, stary!
- Masz mówić: Tak jest panie kapralu! A wiec masz żetony telefoniczne?
- Nie panie kapralu!
Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy gdy kapral powie :
- Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.
Dwóch komandosów tuz przed akcja:
- Ok. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00.
- Ja mam za dwie 12.
- No dobra… Poczekamy te dwie minuty…
Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
- Szeregowi, którym zmarła matka… trzy kroki wystąp!
Wystąpiło kilu.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? – pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła – mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?
-Co ma żołnierz pod łóżkiem?
-Posprzątać
-A co ma żołnierz w szafce?
-Porządek
- Co żołnierz ma w spodniach?
- Żołnierz ma w spodniach chodzić.
Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
- Ci, co znają się na muzyce – wystąp!
Z szeregu występuje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.
Z pamiętnika żołnierza:
- Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ja w krzaki! To był dobry dzień…
- Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień…
- Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień…
Sierżant uczy żołnierzy młodego rocznika topografii:
- Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe.
- To nie części a strony! – protestuje jeden z żołnierzy.
- Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze!
Pewnego razu do wojska stacjonującego na pustyni przyjechał generał, no i pyta żołnierza jak tam jego życie seksualne, a on mówi:
- No, niby do miasta daleko, ale mamy taka stara wielbłądzicę, wiec nie ma problemu.
Pyta drugiego, a on też odpowiada mu to samo, pyta trzeciego a ten znowu odpowiada mu to samo, w końcu generał kazał się zaprowadzić do tej wielbłądzicy. Wychodzi od niej po pól godziny i mówi: – No, ta wasza wielbłądzica jest stara, ale jeszcze może być.
- Jasne, że może być – do miasta zawsze można dojechać.
- Szeregowy Oferma! Już po raz trzeci w tym miesiącu prosicie o przepustkę z powodu nagłej choroby dziadka.
- Tak jest panie sierżancie. Sam już się nawet zastanawiałem, czy dziadek nie symuluje.
Chłopak z kompanii łączności na randce z dziewczyna poszedł do parku. Usiedli na ławce i nic do siebie nie mówią. W pewnym momencie on mówi:
- Kochanie.
- Słucham.
- Nic, sprawdzenie słyszalności.
- Z kim mieliście ostatnio stosunek?
- Melduję, że z wiewiórą.
- Zboczeniec! A wy?
- Melduję, że też z wiewiórą.
- A wy? Też z wiewiorą?
- Melduję, że nie.
- Dam wam nagrodę za wzorowe zachowanie. Jak się nazywacie?
- Wiewióra.
- Obywatelu majorze, czy w warunkach bojowych kolba karabinu moźe być wykonana z drzewa genealogicznego?
- W warunkach bojowych, tak.
A na koniec ! Wielki news! Blog Pchełki został reaktywowany! Więc jeśli ktoś lubi posłuchać dobrej muzyki lub interesuje się tym tematem to jest to miejsce dla niego! Naprawdę polecam:
luty 14, 2007 o 1:52 |
gr8 post Rabbi!!! well done :) I hate fuckin army :/ it almost mixed up my plans 4 summer holiday :) but the jokes r briliant… :) video as well…. :P
luty 14, 2007 o 13:49 |
heh :D dobre dobre;D świetne dowcipy no i filmik of course;] i reklama też niezła;) tyle że tam narazie nie bardzo coś jest:D:(
luty 14, 2007 o 16:31 |
Heh! Teraz już oficjalnie mogę ogłosić, że dostałem kategorie A! Do woja, do woja! :D
Nio Kasia reklama jak nic :D teraz musisz się postarać :P
luty 16, 2007 o 22:06 |
Dobre dowcipy :)
Mnie na szczęście do woja nie biorą :P
luty 16, 2007 o 23:25 |
I na Ciebie przyjdzie czas :P a wtedy skończy się klepanie kodu :P
luty 17, 2007 o 14:59 |
a ja chce kategorie M jak marchewka!
luty 18, 2007 o 23:04 |
tak się nudziłam ostatnio i sobie pomyślałam, że zobaczę co tam u Ciebie na blogu słychać…i tak czytam…czytam…i jak zwykle SEX!! same zboczeństwa wypisujesz!! tititit nie ładnie ;P co Cię interesuje co ma żołnierz w spodniach?! :D a jakby tego było mało to jeszcze sex ze zwierzętami! :o ojj kochany …to już przesada!:D Ty napaleńcu jeden!! :D:D:P buźka ;*
luty 18, 2007 o 23:15 |
dupka ;p- Buhihi! :D A Ty to zawsze z całej notki wyłapałaś tylko to co najbardziej Cie interesuje mały zboczuchu :P Tobie się wszystko i zawsze tylko z jednym kojarzy!! :D To lubię :P heh Dupko pozdrówki :)
marta- M ja miłość… wiele przygód ma! :D:P M jak młotek :D M jak migdałki… ale marchewka? neee :P
luty 19, 2007 o 10:00 |
M jak Miłosz!!! :D
luty 19, 2007 o 19:11 |
M jak Marta :D
M jak Marmolada
M jak Marchewka
M jak Muzyka
co to jest miłość?
luty 19, 2007 o 21:42 |
M jak mocz :P
A miłość to się je z majonezem chyba… tak coś słyszałem…
luty 19, 2007 o 22:53 |
a można z cynamonem? bo ja lubię cynamon…
luty 19, 2007 o 23:16 |
a ja nie lubię majonezu :P
luty 19, 2007 o 23:59 |
i dont like both… :D:D:D
luty 20, 2007 o 9:36 |
A co Ty lubisz :P
luty 20, 2007 o 15:23 |
Ghost ja both naraz tez nie lubię…
luty 20, 2007 o 16:13 |
Kremówki… wszyscy lubią kremówki! Znacie kogoś kto jak mu powiesz “Ej chodźmy na kremówki” mówi “Nie stary nie lubię kremówek!” Kremówki są pyyycha!!!
luty 21, 2007 o 5:29 |
I like kremówki gr8 stuff :) Marta – naraz nobody likes it…. I like cinnamon on the woman’s body :):) umy :D:D:D mniam :P
luty 21, 2007 o 9:18 |
“…cinnamon on the woman’s body…” eee… Są lepsze rzeczy do tego stworzone :P
luty 21, 2007 o 18:30 |
bullshit Rafi…. have u ever licked sinnamon from wonam’s tities??? or “cookie”??? fuckin’ beautiful….
luty 22, 2007 o 11:58 |
Nie, wole miodzik :) wiecej slodyczy :D
luty 22, 2007 o 13:57 |
what about the cream? ;> :P
luty 24, 2007 o 14:35 |
No pewnie :D Ładniej wygląda :))
luty 26, 2007 o 14:28 |
mam żel pod prysznic cynamonowy :P ale nie zamierzam go zlizywac z body żadnej women :P
luty 27, 2007 o 10:17 |
A czego nie? :D No może nie żel… Ale spróbuj, fajna zabawa :))
luty 27, 2007 o 21:25 |
yeah u shd try…. but with the gel u might puke out on her body which is not a good sight… but cream.. wow :):) gr8 taste yummy :):):):D
luty 28, 2007 o 14:29 |
-.- wstrętne przebrzydłe zboczuchy
luty 28, 2007 o 20:48 |
Marto! Czuję się obrażony… To nie jest zboczone! Dami powiedz jej bo masz gadane :D
luty 28, 2007 o 21:55 |
Zboczki są sympatyczne :)
marzec 3, 2007 o 16:53 |
A ja osobiście podzielam zdanie obu Panów
marzec 4, 2007 o 23:48 |
good man yourself!!!!!!!!!!!!! I knew that we will find some good guys on this boring blog :):):):) Wasylka – u got urself a drink :P:P:) Im not pervert and I never was :) but situation we described above its delicious :):):)
marzec 4, 2007 o 23:50 |
…
marzec 5, 2007 o 19:36 |
Właśnie tak chciałem to napisać :D Nudny? Mało powiedziane :p
marzec 5, 2007 o 21:03 |
O Wy dranie!! Nudzi Wam sie!? Taaaa?! Trudno :P
marzec 6, 2007 o 2:41 |
14th February u posted Rabbi!!!! make a new one! why dont u make a note about a grils? how they look and the way of their thinking?? u’ll get urself thousands of bloody comments :P:P:P hows the soundtrack ;>?…
marzec 6, 2007 o 11:43 |
Ale nie martw się, moje praktyki są nudniejsze niż Twój blog… :D
marzec 7, 2007 o 15:06 |
Z okazji dnia 7 marca :D i z okazji tego, że mnie nie poznajesz na ulicy :) tylko się ogladasz nieskończoną ilość razy, pozwolę sobie zadedykować Ci pewien utwór :) Ładny utwór :)
Miłosz Ci wszystko wybaczy
Smutek zamieni Ci w śmiech.
Miłosz tak pięknie tłumaczy:
Zdradę i kłamstwo i grzech.
Choćbyś go przeklął w rozpaczy,
Że jest okrutny i zły,
Miłosz Ci wszystko wybaczy
Bo Miłosz, mój miły, to TY. …
dziękuję :)
marzec 7, 2007 o 20:38 |
Marta- Buhihihihi genialne to jest !! Fnx :D i wybacz ale ja zryty jestem i na ulicy ludków nie widzę :P trzeba mnie kopnąć :D to wtedy zajarze.
Sobol- Ciiii :x nie psuj niespodziewanki :P A soundtrack jest po prostu genialny!!!!! boski boski boski! :D Można śmiało powiedzieć, że kto tego nie słyszał to nie wie co to prawdziwa muzyka ;) dzięki jeszcze raz!