Hołk! Dzielni wodzowie. Opowiem Wam historię którą przeżyłem ja Zamaskowany Ząb razem z mym dzielnym druhem Bladym Karłem. Opowieść ta zaczyna się bardzo wczesnym porankiem zaraz po tym jak słońce leniwie wyszło za linię horyzontu a kojoty przestały jęczeć swą poranną pieśń. Umówieni byliśmy za 15ście jęknięć kojota do 10tej. Byłem już spóźniony a szukałem jeszcze moich nowych bokserek ze skóry bizona. W tej chwili zadudnił mój totemofon. Odebrałem i usłyszałem głos Bladego Karła. Coś krzyczał i narzekał jak zwykle, więc postanowiłem, że pośpieszę się i wyjdę z mojego Tipi do szamana (bo to była niedziela). Obrzęd prowadził Krótkomówny Jastrząb dlatego dość wcześnie byliśmy z powrotem po drodze mijając kilka Włóczkowych Głów zwanych też Moherowymi Głowami. To tylko jedna historia z niesamowitego życia Indian! A teraz dobranoc dzieci.
—————————
Teraz czas na kolejną reklamę (ten blog rzeczywiście robi się komercyjny). Tym razem chciałbym polecić notkę na blogu Kantka. Chwila refleksji i powstał wywód na temat życia. Pisany przez nastolatka więc porusza problemy typowe dla nastolatków. Przeczytajcie i wyciągnijcie swoje wnioski
>>> LINK <<<
—————————
Komunikator internetowy temat wielokrotnie poruszany tutaj. Obserwuję rozwój Google Talk i tak sobie myślę, jak wiele opcji musiałby posiadać by wygrać z olbrzymią popularnością Gadu Gadu w Polsce. W ostatnich dniach dodano do niego obsługę wysyłania plików (która działa zawsze, bez potrzeby istnienia połączenia p2p jak to jest w przypadku Gadu Gadu), łatwe przesłanie zdjęć (wystarczy przeciągnąć zdjęcie na okno rozmowy), rozmowy głosowe, pocztę głosową, opisy pobierane bezpośrednio z odtwarzaczy muzycznych, pokazujących utwory które w danej chwili słuchamy i wiele innych udogodnień. Jednak to wszystko jest niczym jeśli protokół z którego korzysta nie osiągnie popularności. Wybór należy do Was, wygoda, funkcjonalność, jakość czy przyzwyczajenia.
—————————
Jest wiele dowcipów na świecie, ale rzadko który śmieszy mnie tak jak ten (stary ale dalej działa na mnie tak samo – już chyba kiedyś pojawił się na moim blogu i wtedy nikt go nie zrozumiał):
Rozmawiają dwa pączki:
-wiesz, co? Złożyłem papiery na AGH
- i co?
- no i kułem dzień i noc, dzień i noc, …
- no i co?
- no i ostatnio miałem egzaminy
-i co? Przyjęli Cię?
-no co Ty? Pączka!?
—————————
Bardzo widać, że nie mam weny i nie mam o czym pisać?
Ok. będę kończył a na koniec z okazji tego że mój egzamin na prawko zbliża się wielkimi krokami to historyjka z morałem:
„W realnym świecie nie ma czasu na zastanawianie się”
P.S. Motyw z klaksonem mnie rozwalił.

