“Życie to nie ilość wdechów i wydechów, to chwile które zapierają dech w piersiach.”
Nigdy:
Nie kłam
Nie uciekaj
Nie oszukuj
Nie pij
Jeśli musisz skłamać, to tylko w obięciach osoby którą kochasz.
Jeśli musisz uciec, to tylko od zły ludzi.
Jeśli musisz oszukać, to oszukaj śmierć.
Jeśli musisz pić, to pij w chwilach które zapierają dech w piersiach.
Zakochani skaczą i tylko osoby które pokochali mogą pozwolić im uwierzyć, że potrafią latać.
Gdy dwojga ludzi które się kochało rozstają się, może być im dobrze bez siebie, ale nigdy nie będzie nadzwyczajnie.
——————-
Co mogę powiedzieć? Po prostu respekt.
lipiec 25, 2006 o 10:15 |
p*** kotka…
lipiec 26, 2006 o 12:59 |
she’s pretty good wit tat! for 11 yrs old its awesome!! Pity tat shes wasn’t crying on the stage when the guy said “Change ur dress, chage ur hair n shoes” obiously tat was connected wit punchline, bu she cud hav cry!!!! bu how u said Rabbi – respect 4 her!!!!!
lipiec 26, 2006 o 20:24 |
z jakiego to filmu hmmm?:>
lipiec 26, 2006 o 21:00 |
“Hitch” ;)
lipiec 27, 2006 o 10:57 |
no no ktoś się szykuje na podrywy, bo już hitcha ogląda ;p
lipiec 27, 2006 o 11:24 |
Hehe nio trening czyni mistrza!
lipiec 27, 2006 o 17:07 |
Nowej notki!!!!;D;D
lipiec 28, 2006 o 0:04 |
Miałeś rację
Po raz kolejny :/ czy Ty zawsze musisz miec ta cholerną racje ?! ;((
lipiec 28, 2006 o 0:13 |
Wasylka- ale co się dzieje? Nie za bardzo wiem o co chodzi? :(
lipiec 31, 2006 o 16:39 |
To co? Zamykamy wszystkie notki? :>
lipiec 31, 2006 o 16:42 |
no!! lets swap for this subject now!!! Everybody!!! ADD your comments!!
lipiec 31, 2006 o 16:50 |
No dobra, to tu już nie będziemy się dobijać, przynajmniej tu…
Miłosz, może zaśpiewamy naszą ulubinoą piosenkę?
lipiec 31, 2006 o 21:39 |
Oj bo zamkniemy cały blog :P
lipiec 31, 2006 o 22:15 |
Ale pasztet…
lipiec 31, 2006 o 22:25 |
Hehe pasztety wokół nas ;) (pasztet to nie opis wyglądu zewnętrznego)
lipiec 31, 2006 o 22:34 |
Lub inna metafora: “Wszystko c…j”
sierpień 1, 2006 o 0:29 |
Też ładna… :(
sierpień 1, 2006 o 3:59 |
f u all is nice as well…..
sierpień 1, 2006 o 8:25 |
No ładna, ładna… Zawsze mi się podobała ;(
sierpień 1, 2006 o 9:24 |
I pasuje do ostatnich dni, dosłownie i w przenośni :(
sierpień 2, 2006 o 8:41 |
Deszcz jest do dupy… :(
sierpień 2, 2006 o 14:14 |
no! a fake dick is “do dupy”